HomeResourcesSabbath School quarterly
Życiowe burze
07/06/2026
Jezus spędził dzień, przemawiając do wielkiego tłumu na brzegu Jeziora Galilejskiego. Słowa Jezusa wypowiedziane tamtego dnia rozbrzmiewały echem w umysłach ludzi przez długi czas i będą rozbrzmiewać w wieczności.
Wieczorem Jezus poprosił swoich uczniów, by wyruszyli wraz z Nim na drugą stronę jeziora:
— „Przeprawmy się na drugą stronę” (Mk 4,35).
Jezus wiedział, że na jeziorze zaskoczy ich burza i właśnie dlatego poprosił, by wypłynęli. Chciał nauczyć swoich najbliższych uczniów ważnej życiowej lekcji.
Z pewnością wiesz, co stało się potem.
Rozważ następujące punkty:
- Jezus zasnął w jedynym miejscu na łodzi nadającym się do spania. W starożytności łodzie rybackie były wyposażone w wyściełaną ławkę, na której zasiadał sternik nadający kierunek łodzi. Zatem Jezus najwyraźniej pełnił rolę sternika, ale paradoksalnie zasnął przy sterze.
- Niektórzy z uczniów dobrze znali się na żeglowaniu. Piotr, Jakub i Jan byli doświadczonymi rybakami. Znali Jezioro Galilejskie, jak własną kieszeń, i wiedzieli, co należy czynić na łodzi podczas burzy.
- Jest to jedyny przypadek opisany w ewangeliach, gdy Jezus spał. Podczas jednej z najgorszych burz w ich życiu, gdy uczniowie byli przerażeni i sądzili, że zginą, Jezus spał u steru ich łodzi!
- W tej kryzysowej sytuacji uczniowie zareagowali, kierując do Jezusa pytanie:
— „Nic cię to nie obchodzi, że giniemy?” (Mk 4,38).
Zakwestionowali charakter Jezusa i Jego miłość do nich. Niestety, podobna reakcja jest dość typowa dla ludzi w trudnych chwilach życia.
W poczuciu beznadziejności próbujemy sami się ratować (jak uczniowie), a czasami, doznawszy cierpienia i straty, zaczynamy nawet wątpić w miłość Boga oraz Jego troskę o nas. Zakładamy, że Bóg powinien działać w określony sposób, który uznajemy za słuszny z ludzkiego punktu widzenia. Jednak, podobnie jak w przypadku uczniów, celem życiowej burzy może być dokonanie przez Boga największych cudów w naszym życiu. Bóg jest zawsze wierny, nawet jeśli pozornie zachowuje obojętność, a Jego bezczynność wydaje się nam niezrozumiała. On jest z nami pośród burz i może je uciszyć, choć my sami jesteśmy wobec nich bezradni.